Kolacja u Juliana Karewicza

· ·
Kolacja u Juliana Karewicza

Wyjątkowa kolacja u naszego dostawcy

W minionym tygodniu odbyło się wydarzenie, które na długo zapadnie w naszej pamięci. Kolacja przygotowana przez dostawcę Pora na Pola (This Is Smoke), znakomitego szefa kuchni Juliana Karewicza, była nagrodą dla największego inwestora w ramach “Pakietu Rzemieślnika” w ostatniej rundzie inwestycyjnej. W urokliwym otoczeniu sosnowego lasu mieliśmy okazję bliżej poznać członków ekipy adCookie – agencji reklamowej, która nie tylko zainwestowała w nasz rozwój, ale wspiera nas w działaniach komunikacji marketingowej. 

Składniki, które posłużyły do przygotowania kolacji pochodziły  wyłącznie z naszego targu.

Julian przyjął nas w ogrodzie swojego domu w Milanówku. Usiedliśmy przy stole rozstawionym pośród sosen, z widokiem na gęsty las, a z drugiej, na przydomowe bujne grządki. Gospodarz podkreślał jaka moc kryje się w dobrych składnikach i że zobowiązaniem kucharza jest wydobyć ich istotę, nie zagłuszać, nie przeszkadzać, pozwolić im grać pierwsze skrzypce. Jakże wspaniale się to udało podczas tego wieczoru!

Deski rzemieślniczych serów i zaskakująca przystawka

Na powitanie, na stole pyszniły się sery z Pora na Pola – wspaniała wędzona ricotta z Koziej Zagrody, podpuszczkowy z Kalabony, dojrzewający z Grzybowa i kurpiowski od Państwa Michalak oraz łosoś wędzony i sławny Salmon Jerky od Mr Salmona. 

Później ukazała się przystawka - cudnej urody jajo bażancie z Fasan Farm, wszyscy na dłuższą chwilę zamilkli. To nadzwyczajne jajo premium zostało przez Juliana potraktowane w sposób absolutnie nietuzinkowy. Gotowało się 65 minut w 65 stopniach, co dało efekt poszetowania, przy zachowaniu kształtu wyjściowego produktu. Żółtko płynne, choć wcale nie surowe, białko o zaskakującej konsystencji, do tego infuzowana lubczykiem i nasturcją oliwa oraz wędzone drewnem owocowym warzywa. 

Pyszna zupa krem z cukinii i sandacz na danie główne

W następnej kolejności wjechała kremowa zupa z cukinii podana z serowymi chrupkami z dostępnych w Pora na Pola serów. Wszyscy pochyliliśmy się nad miseczkami, napawając się subtelnym aromatem tego dania. Potem słychać było już tylko skrobanie łyżek o ceramiczne dno talerzy. Tym, co spajało i podsycało smak składników była redukcja ze śmietany od Państwa Michalak.

Julian przed każdym kulinarnym aktem, opowiadał o procesie powstawania swoich dań, opowiadał o składnikach i magii jaka wynika z rzetelnego, zaangażowanego traktowania produktu, nie tylko w kuchni, ale przede wszystkim na etapie uprawy, hodowli czy przetwórstwa.

Gdy się ściemniło, pojawiło się na stole kolejne danie – gotowany na parze sandacz z Wodnej Osady podany z sosem agrestowym, blanszowanymi kurkami i ziemniakiem wędzonym w maśle i cytrynie. 

Smakowitą kropką nad „i” był fondant czekoladowy wykonany z ekologicznej czekolady od CZECO podany z lodami z czereśni od Ekojabłonki.

W pełni naturalna kolacja z Pora na Pola

Rozmowy przy dobrym jedzeniu zawsze wypadają najprzyjemniej, a w przyrodzie, z dala od zgiełku i świateł wielkiego miasta jest tym sympatyczniej. Nie mamy wątpliwości, że wieczór ten na długo zapadnie w pamięci naszej i naszych kolegów z adCookie. Kolacja przygotowana była w 100% z lokalnych i rzemieślniczych produktów dostępnych w Pora na Pola. Jak podkreślał Gospodarz, tak konsekwentny, bezkompromisowy wybór najlepszych składników to rzadkość. 

Takie chwile jak te w Milanówku, dają nam odczuć jak wielki jest sens w promowaniu rodzimych, uczciwych składników. Potęgują przekonanie, że wartość jedzenia wynika z rzetelnego podejścia do produktu. Takim produktem chcemy się z Wami dzielić, to nasze najważniejsze dążenie i zobowiązanie.

Zaloguj się lub zarejestruj, aby dodawać komentarze