Spiżarnia Kalabona - o tym jak nad Wilgą dojrzewają sery

· ·
Image

Olszynowy Dwór pod Warszawą

Niespełna godzinę drogi na południowy wschód od Warszawy w Zwoli Poduchownej stoi piękny Olszynowy Dwór. Budynek został zrekonstruowany na podstawie starego projektu, nieistniejącego już, rodzinnego dworu gospodarzy. Co ciekawe w miejscu tym pierwotnie stał inny, niezachowany do tej pory dwór, nie dziwi więc, że okolica jest typowa dla zabudowań dworskich - starodrzew, stawy, okrągły klomb od strony wjazdu na posesję. To tutaj mieszka nasza dostawczyni Pani Agnieszka Wilkoszewska z rodziną, tutaj działa Spiżarnia Kalabona słynąca z wybitnych serów.

Dwór działa jako hotelik i miejsce pod nieduże, klimatyczne imprezy, tuż obok stoi stary, urokliwy budynek gospodarski z podmurówką z kamienia i wielkimi drewnianymi drzwiami. To tam znajduje się serowarnia i dojrzewalnia serów z Kalabony. Okazuje się, że Kalaboną nazywano dawniej tę miejscowość - była to nazwa zwyczajowa, nigdzie nie usankcjonowana, jednak wśród ludności lokalnej najlepiej rozpoznawalna. Właściciele z szacunku dla tego miejsca i jego tradycji chcą więc fragment tej niematerialnej historii przekazywać dalej.

Zwierzęta i bujna przyroda

W obejściu, poza wspomnianymi stawami oraz rezydującymi nad ich brzegiem czarnymi czaplami jest też zagroda danieli, bażantów oraz hodowla wyżłów węgierskich - iście dworskie klimaty! Duże połacie przynależnych do gospodarstwa  pastwisk jest na etapie konwersji ekologicznej. Póki co stado krów gospodarskich wypasane jest nieco dalej niż sięga wzrok, a nieopodal dworu, nad samą Wilgą, pasą się jedynie dwie brązowe dżersejki, których hodowlę w przyszłości gospodarze planują rozszerzyć.

Tym co rzuca się w oczy szczególnie jest tu koegzystencja przyrody z człowiekiem, trawniki wykoszone są tylko tam gdzie jest to niezbędne, grządki są nieuregulowane, nawłoć i inne dzikie rośliny ubarwiają kwieciem każdy zakątek ogrodu. Piękne jest to! Takie nieunormowane, takie nieformalne, przechadzając się przez tę bujną zieleń człowiek staje się z miejsca bardziej wrażliwy na zapachy, obrazy i dźwięki. 

Rzemieślnicze serowarstwo i powrót do tradycji

Do serowarni wejść można jedynie w odpowiednim stroju, czepku i w ochraniaczach na buty. Jest czyściuteńko, na stalowych blatach ociekają świeże serki Kalabonki, pod specjalnym obciążnikiem formowane są gomółki sera Hrabiego i Gospodarza. Pani Agnieszka szuka inspiracji w starych książkach serowarskich, odbywała też kursy i szkolenia branżowe, dziś ma ogromną wiedzę wynikłą z własnego doświadczenia w dziedzinie rzemieślniczego serowarstwa.

W dojrzewalni stoi kadź z solanką - solanka, każdy znawca tematu to powie, im starsza, tym lepsza. Roztworem soli i wody naciera się dojrzewające gomółki, te z Kalabony to niezłe sztuki - niektóre ważą nawet 3,5 kg. Wszystkie tutejsze sery są nadzwyczajne poczynając od najprostszych kalabonek wytwarzanych metodą kwasowo-podpuszczkową, poprzez sery fiesta w typie feta, na aromatycznych dojrzałych serach skończywszy. 

Sery zrodzone z pasji, wytwarzane z miłością

Wchodząc do pracowni serowarskiej Pani Agnieszki nie można się oprzeć wrażeniu, że tutejsze sery są wykochane, hołubione i mają najlepiej pod słońcem. Proces zaczyna się już na etapie wypasania zwierząt na czystych, zielonych łąkach, potem idzie cała filozofia współistnienia z przyrodą - takiej rzadko w dzisiejszych czasach spotykanej symbiozy człowieka z naturą, na koniec jest wreszcie cała masa uwagi i poświęconego sprawie czasu. To wszystko czuć w wyrobach z Kalabony.

Naturalne sery z dostawą do domu

W Pora na Pola wszystkie te dobra są dostępne - jest w czym wybierać! A gdyby ktoś chciał spróbować ich u źródła, Olszynowy Dwór funkcjonuje jako klimatyczny hotelik, karmią tam najlepiej - serami, wiadomo, ale także przetworami z własnego sadu i warzywami z przydomowych grządek.

Image
Zaloguj się lub zarejestruj, aby dodawać komentarze